cross-postowane z: https://szmer.info/post/11661753
W zeszłym tygodniu podczas konferencji hakerskiej [CCC] haktywistka zdalnie usunęła trzy strony internetowe białych supremistów na żywo podczas swojego wystąpienia. Strony te nadal nie są dostępne online.
Hakerka posługująca się pseudonimem Martha Root — przebrana za Pink Ranger z serialu Power Rangers — usunęła serwery WhiteDate, WhiteChild i WhiteDeal w czasie rzeczywistym pod koniec wystąpienia [można przełączyć dźwięk na angielskie tłumaczenie symultaniczne] na corocznej konferencji Chaos Communication Congress w Hamburgu w Niemczech.
Root wygłosiła przemówienie wraz z dziennikarzami Evą Hoffmann i Christianem Fuchsem, którzy w październiku napisali artykuł o tych stronach dla niemieckiego tygodnika Die Zeit.
W chwili pisania tego artykułu strony WhiteDate, którą Hoffmann opisała jako „Tinder dla nazistów”, WhiteChild, która twierdziła, że kojarzy dawców spermy i komórek jajowych białych supremistów, oraz WhiteDeal, coś w rodzaju Taskrabbit dla rasistów, są nadal niedostępne.
Administratorka tych trzech stron potwierdziła włamanie na swoich kontach w mediach społecznościowych.
„Publicznie usuwają wszystkie moje strony internetowe, a publiczność się z tego cieszy. To cyberterroryzm” – napisała administratorka w niedzielę na X, zapowiadając konsekwencje.
Administratorka twierdzi również, że Root usunęła jej konto na X, zanim zostało ono przywrócone.
Root opublikowała również dane rzekomo pobrane z serwisu WhiteDate.
Hakerka twierdzi, że pobrała publiczne dane serwisu WhiteDate i odkryła „kiepskie zabezpieczenia cybernetyczne, które zawstydziłyby nawet konto AOL twojej babci”. Root stwierdziła, że zdjęcia użytkowników zawierały precyzyjne metadane geolokalizacyjne, które „praktycznie ujawniają adresy domowe wraz z niezręcznymi selfie”.
„Wyobraźcie sobie, że nazywacie siebie „rasą panów”, ale zapominacie o zabezpieczeniu własnej strony internetowej – może spróbujcie opanować hosting WordPressa przed podbojem świata” – napisała Root.
Wyciekłe dane obejmują profile użytkowników zawierające imiona i nazwiska, zdjęcia, opisy, wiek, lokalizację (zarówno precyzyjne współrzędne, jak i kraj i stan ustawione przez użytkownika), płeć, język, rasę i inne dane osobowe przesłane przez użytkowników. Root napisał na stronie, że „na razie” nie ma żadnych adresów e-mail, haseł ani prywatnych rozmów.
Według ujawnionych danych WhiteData miała ponad 6500 użytkowników, z czego 86% stanowili mężczyźni, a 14% kobiety. „Stosunek płci, który sprawia, że wioska Smerfów wygląda jak feministyczna utopia” – komentuje Root.
Root infiltrowała strony internetowe za pomocą chatbotów opartych na sztucznej inteligencji, które omijały procesy weryfikacyjne i zostały zweryfikowane jako „białe”, jak podaje abstrakt wykładu.
DDoSecrets, kolektyw non-profit, udostępniający zbiory danych z różnych wycieków w interesie publicznym, ogłosił, że otrzymał „pliki i informacje o użytkownikach” z trzech stron internetowych białych supremistów. Publikację nazwali „WhiteLeaks”, nie udostępniając danych publicznie, ale zamiast tego prosi zweryfikowanych dziennikarzy i badaczy o zgłoszenia po dostęp do pełnego zbioru danych o wielkości 100 gigabajtów.
Administratorka trzech stron internetowych nie odpowiedział od razu na prośbę TechCrunch o komentarz, która została wysłana na adres e-mail podany podczas konferencji. TechCrunch wysłał również wiadomość e-mail na adres, który pojawia się w publicznych rejestrach dwóch z trzech stron internetowych. Osoba stojąca za tym adresem również nie odpowiedziała od razu na naszą wiadomość e-mail.
Root, Hoffmann i Fuchs twierdzą, że zidentyfikowali prawdziwą tożsamość administratorki stron internetowych jako kobietę z Niemiec. TechCrunch nie był w stanie niezależnie potwierdzić jej tożsamości.


